REKLAMA

Korabkowe Opowieści - literacki projekt charytatywny na rzecz zwierząt ze schroniska.

 

d957b835 63e4 4dc7 8fc7 2700228f134b jpg?img156267728
 
Schronisko dla Zwierząt w Korabiewicach Viva! finansujemy samodzielnie, co oznacza, że wciąż musimy szukać wyjątkowych form wspierania naszych działań. Jedna z nich to strona internetowa www.korabkoweopowiesci.pl, którą uruchomiliśmy z końcem maja tego roku.
 
Projekt „Korabkowe opowieści” ma charakter literacki. Dzięki niemu chcielibyśmy pozyskiwać środki na rzecz korabkowych zwierzaków, rozpowszechniać wiedzę o Schronisku oraz zachęcać do adopcji.
 
Tu warto zaznaczyć, że w Schronisku przebywają nie tylko psy i koty, ale również liczne zwierzęta gospodarskie (kozy, świnie, krowy, konie) oraz lisy.
 
Na stronie www.korabkoweopowiesci.pl można przeczytać niezwykle wzruszające opowiadania, do których inspiracją stały się historie naszych korabiewickich zwierzaków.
 
Teksty dla nas napisały m.in. Sylwia Chutnik, Maria Letki czy Dorota Suwalska. Do współpracy zaprosiliśmy także osoby niezwiązane na co dzień z działalnością literacką.
 
Twórcy zrzekli się swoich honorariów, ale pod każdym tekstem umożliwiamy wyrażenie wdzięczności autorowi/autorce poprzez przekazanie datku na rzecz naszej placówki. W taki sposób pozyskujemy kolejne środki na rzecz utrzymania Schroniska.
 
Bardzo chcemy pozyskiwać kolejnych autorów, aby projekt się rozrastał. Potrzeba nam również nieco medialnego rozgłosu, o który staramy się zabiegać choćby takim mailem jak ten.
 
Powstałe historie siłą rzeczy bywają smutne, ale właściwie w każdej jest kawałek nadziei. Oto fragmenty dwóch z nich: opowiadania „Nitka” Sylwii Chutnik oraz „Lena” Marcina Pałasza.
Pierwsze dotyczy suni – dzikuski przebywającej wciąż w naszym Schronisku, która mimo ogromnego lęku czeka na swój dom.
Inspiracją do drugiego opowiadania stały się losy niepełnosprawnej suczki, która znalazła już dom, a nawet ma własny fanpage: https://www.facebook.com/LENADOGONWHEELS/
 
 
Idź stąd, nie patrz na mnie, nie wyciągaj do mnie ręki. Nie myśl o mnie, zapomnij o mnie, nie ma mnie. Nie wiem, co się dzieje, nie chcę tu być, nie chcę, żebyś ty tu była.
Chcę zniknąć. Moim największym marzeniem jest stać się niewidzialną. Wykopałam sobie specjalną Norkę Znikania i kładę się w niej za każdym razem, kiedy czuję się źle. Właściwie leżę w niej cały czas.
Najgorszą rzeczą, jaka może przydarzyć się istocie żyjącej, jest druga istota. Taka, która też się rusza, oddycha, czegoś chce. Głównie zaatakować, bo co innego. Należy być ciągle najeżoną, od postawionych na sztorc włosów istoty uciekają. Boją się nas, tak jak my boimy się ich. Pokazywanie zębów też działa, można udawać, że się gryzie. Chapać powietrze z wyobrażając sobie, że rozrywa się skórę wroga.
Sylwia Chutnik „Nitka”
Ciąg dalszy tekstu tutaj:
 
 
Przecież każdy wie, że psy są prawdomówne, no nie? Gdy robimy się złe – od razu to widać. Gdy chcemy się bawić – też wiadomo, kiedy. Gdy coś nas ciekawi – umiemy dać sygnał. A gdy słychać fajerwerki czy inne wystrzały – od razu chowamy się pod biurko albo uciekamy, gdzie pieprz rośnie.
Więc czemu inne psy ze schroniska w Korabiewicach nie chciały wierzyć w to, co im opowiedziałam, gdy mnie tam przywieźli?!
            Zaczęłam jednak opowiadać tę historię trochę od środka, a tak chyba nie powinno się robić. Zacznę więc od początku. Bo wcale nie pochodzę z Korabiewic, ba! – ja w ogóle nie pochodzę z Polski! Urodziłam się na Ukrainie, ale nie bardzo to pamiętam.
Marcin Pałasz „Lena”.
Ciąg dalszy tekstu tutaj:

125ml milk

d957b835 63e4 4dc7 8fc7 2700228f134b jpg?img156267728
Cenimy sobie Państwa wypowiedzi,
dlatego prosimy aby były one wyrażane w dobrym tonie oraz nie łamały polskiego prawa.
Komentarze łamiące te zasady będą niezwłocznie usuwane.
Dodaj komentarz
*
Tytuł komentarza:
*
Komentarz:
*
Podpis:

Jeśli chcesz otrzymywać informacje o najważniejszych wiadomościach ekologicznych oraz przydatnych poradach możesz zapisać się do newslettera (po lewej stronie ekranu).

znalazła własny fanpage: https://www.facebook.com/LENADOGONWHEELS/ stąd, wyciągaj ręki. dzieje, czuję chcę, żebyś była. zniknąć. największym marzeniem niewidzialną. uciekają. specjalną Norkę Znikania kładę razem, istoty skórę Pokazywanie powinno schroniska chciały wierzyć opowiedziałam, przywieźli?!             Zaczęłam jednak opowiadać historię trochę środka, robić. pieprz Zacznę początku. Korabiewic, ogóle Polski! Urodziłam Ukrainie, bardzo pamiętam. Marcin Pałasz „Lena”. rośnie. uciekamy, zębów każdy działa, udawać, gryzie. Chapać powietrze wyobrażając sobie, rozrywa wroga. „Nitka” http://korabkoweopowiesci.pl/korabkowe-opowiesci/sylwia-chutnik-nitka/ Przecież prawdomówne, biurko robimy widać. bawić wiadomo, kiedy. ciekawi umiemy sygnał. słychać fajerwerki wystrzały chowamy ogromnego Sylwii Schronisku, lisy. zachęcać adopcji. zaznaczyć, przebywają liczne zwierzęta gospodarskie (kozy, świnie, krowy, konie) stronie rozpowszechniać www.korabkoweopowiesci.pl przeczytać niezwykle wzruszające opowiadania, których inspiracją korabiewickich zwierzaków. Teksty napisały Chutnik, wiedzę zwierzaków, Suwalska. strona   Schronisko Zwierząt finansujemy samodzielnie, oznacza, musimy szukać wyjątkowych wspierania działań. internetowa korabkowych www.korabkoweopowiesci.pl, którą uruchomiliśmy końcem roku. Projekt „Korabkowe opowieści” charakter literacki. Dzięki chcielibyśmy Dorota współpracy naszym właściwie który staramy zabiegać choćby mailem ten. Powstałe siłą rzeczy bywają smutne, każdej medialnego kawałek nadziei. fragmenty dwóch „Nitka” „Lena” Marcina Pałasza. Pierwsze dotyczy dzikuski przebywającej rozgłosu, Potrzeba zaprosiliśmy wdzięczności także niezwiązane dzień działalnością literacką. Twórcy zrzekli swoich honorariów, tekstem umożliwiamy wyrażenie autorowi/autorce rozrastał. poprzez przekazanie naszej placówki. sposób pozyskujemy kolejne utrzymania Schroniska. Bardzo kolejnych autorów, http://korabkoweopowiesci.pl/korabkowe-opowiesci/marcin-palasz-lena/
REKLAMA

Ta strona korzysta z plików COOKIES. więcej »