Obecnie w Polsce widoczna jest susza glebowa. Mimo ostatnich opadów sytuacja w wielu regionach kraju nie uległa poprawie. Susza glebowa to kolejna faza niedoboru wody -pierwszą jest susza atmosferyczna. Owszem, opady chwilowo pozwoliły zaspokoić potrzeby wodne roślin, jednak w dłuższej perspektywie sytuacja nadal wygląda niekorzystnie. Jak pokazuje poniższa mapa, wierzchnia warstwa gleby w wielu miejscach jest bardzo przesuszona. Zachodnia, północna i południowa Wielkopolska borykają się z silnym przesuszeniem gleby - wilgotność wynosi tam zaledwie 30-35%, a na niektórych obszarach zachodniej części województwa jedynie około 20-25%. Województwa lubuskie i łódzkie są niemal w całości dotknięte niedoborem wody w glebie. Susza glebowa obejmuje również znaczną część województw: zachodniopomorskiego, dolnośląskiego, opolskiego, śląskiego, pomorskiego oraz podkarpackiego. Na południowych krańcach Wielkopolski silne przesuszenie gleby występuje nawet do głębokości 1 metra.
Źródło: IMGW
Taką sytuację odzwierciedla również poziom wód w rzekach. W niemal wszystkich rzekach kraju stany wód układają się w strefach niskich i średnich (kolory czarny i niebieski). Pojawiły się już także zagrożenia suszą hydrologiczną - obszary zaznaczone na szaro. Susza hydrologiczna to trzecia faza suszy. Rzeka Warta na niemal całym swoim górnym biegu, aż do zbiornika Jeziorsko, jest zagrożona suszą hydrologiczną. Na pewnym odcinku przepływ spadł poniżej minimum okresowego (kolor brązowy). Stan Warty w Poznaniu w dniu 22 maja wynosił zaledwie 152 cm. Średni dopływ do zbiornika Jeziorsko tego dnia wynosił 16,87 m³/s, natomiast odpływ 20,70 m³/s.
Źródło: IMGW
Przy utrzymującym się braku opadów oraz prognozowanych wysokich temperaturach skutki niedoborów wody będą się nasilać, co przełoży się na wielkość plonów. Niestety, przy skąpych opadach coraz bardziej zagrożone zaczynają być także zasoby wód podziemnych. Jak wynika z raportu Państwowej Służby Geologicznej, w kwietniu bieżącego roku na przeważającym obszarze kraju nastąpiło obniżenie średniego poziomu wód podziemnych w pierwszym poziomie wodonośnym w odniesieniu do średniego stanu z poprzedniego miesiąca. Pierwszy poziom wodonośny, zgodnie z Instrukcją MhP, stanowi pierwszą od powierzchni warstwę wodonośną lub zespół warstw wodonośnych wykazujących dobrą łączność hydrauliczną. Średni poziom wód podziemnych w pierwszym poziomie wodonośnym obniżył się na większości obszaru kraju w porównaniu z marcem. Spadki odnotowano w około 71% analizowanych punktów obserwacyjnych. Według raportu wielkość rezerw zmiennych zasobów wód podziemnych w poziomach wodonośnych o zwierciadle swobodnym na większości obszaru Polski nadal utrzymywała się na poziomie zapewniającym bezpieczeństwo zaopatrzenia ludności w wodę. Niestety pojawiły się już zagrożenia dla stanu tych rezerw w ponad 71% analizowanych punktów obserwacyjnych — głównie we wschodniej części kraju, a lokalnie także w centralnej, północno-zachodniej i południowo-zachodniej Polsce.
Źródło: Państwowy Instytut Geologiczny
W kwietniu odnotowano regionalną niżówkę hydrogeologiczną (suszę hydrogeologiczną), która objęła niewielkie obszary województw: łódzkiego, mazowieckiego, podlaskiego, świętokrzyskiego, lubelskiego, pomorskiego oraz zachodniopomorskiego. Lokalne wystąpienia niżówki rejestrowano również na terenach województw: dolnośląskiego, śląskiego, podkarpackiego, wielkopolskiego, kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego i zachodniopomorskiego. Na mapie obszary te zaznaczono kolorem pomarańczowym. Susza hydrogeologiczna — czwarta faza suszy, bardzo trudna do odwrócenia, zwana również niżówką hydrogeologiczną — jest konsekwencją długotrwałych susz atmosferycznych i rolniczych. Oznacza to długotrwały brak opadów, którego skutkiem jest znaczne obniżenie poziomu wód powierzchniowych zarówno w rzekach i jeziorach, jak i w zbiornikach retencyjnych. Zjawisko to odnotowuje się wtedy, gdy przepływy w rzekach spadają poniżej średnich wartości wieloletnich. Konsekwencją jest ograniczenie zasilania wód podziemnych, co prowadzi do obniżenia ich poziomu. Susza hydrogeologiczna jest bardzo groźna nie tylko dla rolnictwa, ale także dla całej gospodarki i ludności. Mogą pojawić się problemy z zaopatrzeniem mieszkańców w wodę pitną. Niestety większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z powagi sytuacji — dopóki woda płynie z kranu, wszystko wydaje się w porządku. Nawet chwilowe przerwy w dostawie wody, spowodowane np. awariami, zwykle nie uświadamiają skali problemu. Jeśli jednak sytuacja hydrologiczna kraju nie ulegnie poprawie, można spodziewać się poważnych trudności z dostępnością wody dla ludności. Jako pierwsze skutki niedoboru wody odczuwa rolnictwo — pojawiają się spadki plonów, a nawet ich całkowity brak, co prowadzi do zmniejszenia produkcji żywności. W dalszej kolejności problemy dotykają także inne sektory gospodarki, w tym energetykę i przemysł.
Opracowanie:
Marta Ceglarek
Źródło: IMGW, Państwowy Instytut Geologiczny
Źródło
Wielkopolska Izba Rolnicza
http://www.wir.org.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu NowoczesnaFarma.pl











