Przez dziesięciolecia obraz ojca na wsi był jasny i niezmienny – to on był głową rodziny, twardym pracownikiem gospodarstwa, często milczącym autorytetem. W tym tradycyjnym modelu rodziny wiejskiej ojciec pełnił przede wszystkim rolę głównego żywiciela. Jego codzienność koncentrowała się na ciężkiej pracy fizycznej w gospodarstwie rolnym, co było podstawą utrzymania rodziny. Uprawiał ziemię, hodował zwierzęta, a często również podejmował się dodatkowych prac sezonowych lub zajęć poza gospodarstwem.
Choć wychowanie dzieci spoczywało głównie na matce, to ojciec był autorytetem moralnym i wychowawczym. Wymagał posłuszeństwa, a jego zdanie rzadko było podważane. Często był surowy, oszczędny w emocjach, a kontakt z dziećmi ograniczał się do dyscypliny i przekazywania zasad. W relacjach rodzinnych często brakowało miejsca na uczucia wyższe, jak czułość, ciepło czy życzliwość. Podkreślano jak ważna jest wzajemną pomoc i posłuszeństwo starszym. Nawet przysłowie mówiło: „Wychowanie pieściwe czyni dzieci złośliwe, słabe i leniwe”. Funkcjonowało przekonanie, że dzieci należy kochać, ale nigdy im tego nie okazywać, lub, że dziecko ma czuć respekt wobec swoich rodziców, że ma się ich bać. Wzorzec ojcostwa był sztywny, powściągliwy, oparty na obowiązku, nie na uczuciach.
Rzadziej angażował się w emocjonalne aspekty wychowania – nie z powodu braku miłości, lecz z powodu wzorca męskości dominującego w tamtych czasach: mężczyzna miał być silny, powściągliwy, skupiony na zapewnieniu bytu rodzinie. W codziennej rzeczywistości rzadko uczestniczył w emocjonalnym życiu domowym.
Jednak na przestrzeni lat rola ojca w społeczności wiejskiej ulegała znaczącym przemianom. Dzisiejszy model ojcostwa na wsi różni się od tego sprzed kilkudziesięciu lat, choć wiele zależy od konkretnego środowiska i rodziny. Sama pochodząc z tradycyjnego, wiejskiego domu i będąc mieszkanką wsi, widzę ogromne różnice między tatą z lat 80-tych, a tym z okolic roku 2000.
Współczesny ojciec na wsi to często człowiek łączący wiele ról: rolnika, przedsiębiorcy, pracownika etatowego, ale i zaangażowanego rodzica. Zmieniły się nie tylko realia pracy - gospodarstwa są dziś często zmechanizowane lub prowadzone jako działalność gospodarcza, ale i świadomość społeczna. Coraz więcej mówi się o emocjach, relacjach, wspólnym wychowaniu dzieci. Nie oznacza to, że wieś porzuciła tradycję – przeciwnie, wiele rodzin ceni wartości przekazywane przez pokolenia. Ale coraz częściej tradycja idzie w parze z nowoczesnością. Widać to również w podejściu do ojcostwa.
Ojciec przestaje być postacią z cienia. Wchodzi do życia rodzinnego z większym zaangażowaniem, rozumieniem i otwartością. Bierze udział w zebraniach szkolnych, odprowadza dzieci do przedszkola, gotuje obiady, uczy empatii. Ta zmiana – choć nierównomierna i różna w zależności od środowiska – pokazuje, jak bardzo ewoluuje obraz rodziny na wsi. I jak wielką rolę odgrywa w tym ojciec: nie tylko ten, który daje chleb, ale i ten, który daje serce.
Paradoksalnie w dobie ciągłego pośpiechu i pogoni za dobrami materialnymi, z jednej strony słyszymy, że zapracowani rodzice nie mają czasu dla dzieci, ale patrząc na sytuację z punktu historycznego, można stwierdzić, że to dzisiaj ojcowie mają więcej czasu dla swoich dzieci. To bardzo dobry trend. Dzisiaj relacja ojciec-dziecko jest zdecydowanie lepsza i głębsza z bardzo prostego powodu - zmienił się system pracy, podejście do pracy i rodziny oraz pozycja osób w rodzinie. Jesteśmy bardziej rodzinni, bardziej przywiązani, te więzi są zdecydowanie inne niż w przeszłości. Jak spojrzymy wstecz, to chyba każdy stwierdzi, ze rodzice poświęcali nam zdecydowanie mniej czasu, niż my staramy się poświęcać swoim dzieciom. Rewolucja obyczajowa jest znacząca i rola ojca to nie jest już tylko ojciec, który jest głową rodziny i ma zapewnić byt materialny, tylko również lub przede wszystkim poczucie bezpieczeństwa. Ojciec nie boi się już okazywać uczuć, rozmawia, wspiera, słucha.
Widoczna jest także większa równość partnerska w rodzinie – decyzje dotyczące domu i dzieci są podejmowane wspólnie z żoną. Wpływ na to mają także zmiany kulturowe, lepszy dostęp do edukacji oraz otwarcie na świat poprzez media i Internet.
Transformacja roli ojca na wsi to część szerszych przemian społecznych. Z surowego, fizycznie zaharowanego opiekuna sprzed lat, dzisiejszy ojciec staje się partnerem, opiekunem i przyjacielem. Choć wyzwania współczesności są inne niż kiedyś, ojcostwo na wsi – jak i wszędzie – coraz bardziej opiera się na zaangażowaniu, bliskości i wspólnym budowaniu rodzinnych relacji.
Choć zmieniają się czasy, styl życia i wyzwania codzienności, niezmienne pozostają miłość, troska i obecność ojca w życiu dzieci.
W Dniu Ojca składamy wszystkim Tatom najserdeczniejsze życzenia zdrowia, radości, spełnienia oraz dumy z wychowania kolejnych pokoleń. Szczególne słowa wdzięczności i uznania kierujemy do Ojców mieszkających na terenach wiejskich, którzy często łączą obowiązki rodzinne z ciężką pracą na roli i troską o lokalną wspólnotę. Niech każdy dzień przynosi Wam szacunek najbliższych, satysfakcję z codziennego trudu, pomyślność w gospodarstwach i wiele powodów do uśmiechu. Niech Wasza mądrość, pracowitość i przywiązanie do rodzinnych wartości będą zawsze doceniane i przekazywane następnym pokoleniom.
Opracowanie: Mirosława Żurek
Źródło
Wielkopolska Izba Rolnicza
http://www.wir.org.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu NowoczesnaFarma.pl








