16 kwietnia na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu, odbyło się spotkanie w ramach projektu thERBN, dotyczącego m.in. bioekonomii. Jednym z jego głównych obszarów jest poszukiwanie rozwiązań w zakresie zagospodarowania odpadów i produktów ubocznych powstających w produkcji rolniczej, zwierzęcej i leśnej. Projekt ma na celu stworzenie platformy współpracy, w której grupy robocze, naukowcy, praktycy, organizacje pozarządowe oraz system AKIS będą mogły wymieniać się wiedzą i doświadczeniami.
Tym razem tematem spotkania były możliwości wykorzystania resztek pożniwnych po zbiorach kukurydzy na ziarno. Okazuje się, że słoma kukurydziana oraz rdzenie kolb mogą być wykorzystywane m.in. jako podłoże do produkcji grzybów lub jako biomasa w biogazowniach. Jednak aby resztki te mogły zostać efektywnie wykorzystane jako biomasa, powinny najpierw przejść proces wstępnej fermentacji.
Szacuje się, że resztki pożniwne w uprawie kukurydzy stanowią około 50% biomasy, z czego około 10% przypada na rdzenie kolb. Zawierają one około 47% węgla i 5% azotu, co sprawia, że ich rozkład jest stosunkowo długi.
Obecnie obserwuje się odchodzenie od uprawy kukurydzy ukierunkowanej wyłącznie na biomasę, a coraz większy nacisk kładzie się na dwukierunkowe wykorzystanie produkcji polowej. Rolnik powinien więc przeanalizować lokalne możliwości zagospodarowania resztek pożniwnych, ich przechowywania oraz opłacalność ekonomiczną. Szacunkowo cena tony słomy wynosi około 300 zł.
Przy okazji spotkania mieliśmy możliwość odwiedzenia biogazowni w Rolniczo-Sadowniczym Gospodarstwie Doświadczalnym w Przybrodzie, należącym do Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Dyrektor Filip Mazur oraz prof. Jacek Dach omówili zasady funkcjonowania instalacji. Podkreślili, że nowoczesne biogazownie są obiektami bezpiecznymi i nieuciążliwymi zapachowo – pod warunkiem ich szczelności i prawidłowej eksploatacji. Biogazownia produkuje energię elektryczną i ciepło, wykorzystując różne odpady oraz produkty uboczne z rolnictwa, m.in. obornik i inne substancje organiczne.
Wydajność wykorzystania substratów w nowoczesnych instalacjach sięga 95–97%. Po zakończeniu procesu fermentacji pozostaje poferment, który może być wykorzystywany jako wartościowy nawóz, bogaty w składniki pokarmowe dla roślin.
Jak mogliśmy się przekonać, instalacja nie generuje uciążliwych zapachów. W przypadku większych biogazowni problem odorów może się pojawiać, jednak wynika on głównie z ilości przetwarzanych substratów oraz sposobu ich magazynowania. Pracuje się już nad rozwiązaniami ograniczającymi ten problem, m.in. poprzez przechowywanie i załadunek w zamkniętych halach.
Budowa biogazowni wiąże się z wysokimi kosztami inwestycyjnymi, ale także z istotnymi korzyściami, zwłaszcza w kontekście planowanych regulacji unijnych, takich jak system ETS2, który ma wejść w życie od stycznia 2027 r. System ten zwiększy koszty ogrzewania węglem i gazem oraz paliw transportowych. Choć formalnie opłaty będą nakładane na dostawców, zostaną one w całości przeniesione na odbiorców końcowych, co przełoży się na wyższe rachunki za energię.
UE planuje również wdrożenie systemu ETS3, który ma obejmować rolnictwo poprzez opodatkowanie emisji metanu i podtlenku azotu pochodzących z hodowli zwierząt. Może to stanowić poważne wyzwanie dla wielu gospodarstw produkcji zwierzęcej. Zwolnione z tego systemu mają być gospodarstwa posiadające biogazownie lub posiadające udokumentowane przekazanie np. obornika do instalacji biogazowej.
Opracowanie: Marta Ceglarek
Źródło
Wielkopolska Izba Rolnicza
http://www.wir.org.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu NowoczesnaFarma.pl










