Obecnie obserwujemy intensywną odwilż. Temperatura powietrza gwałtownie wzrosła z wartości ujemnych, co spowodowało szybkie topnienie nagromadzonego śniegu oraz zamarzniętej wody. Wzrost temperatury doprowadził do rozmarznięcia wierzchniej warstwy gleby. Jednak długotrwałe niskie temperatury, sięgające poniżej –15°C, a miejscami nawet do –20°C, spowodowały głębokie zamarznięcie gruntu. W związku z tym, mimo ocieplenia, woda z topniejącego śniegu nie mogła wsiąkać w glebę. Gwałtowne topnienie doprowadziło do intensywnego spływu wód powierzchniowych, co skutkowało szybkim wzrostem poziomu wód w rzekach, ich występowaniem z brzegów oraz licznymi podtopieniami i zalaniami.
Źródło: IMGW
Jak pokazuje powyższa mapa wody w rzekach prawie w całym kraju kształtują się w strefach wód średnich (kolor niebieski), wysokich (kolor żółty), niekiedy przekraczają stany ostrzegawcze (kolor pomarańczowy) i alarmowe (kolor czerwony).
Rzeka Warta na całej swej długości kształtuje się w strefach wód niskich i średnich. W Poznaniu jej poziom w dniu 24 lutego wynosił 216 cm co jest stanem niskim średnim. Dopływ do zbiornika Jeziorsko w dniu 24.02.2026 r. na godz. 7:00 rano wynosił 42,28m3/s, a odpływ 23,17m3/s. Jak wynika z powyższego, rzece Warcie na razie nie grozi wystąpienie z brzegów.
Należy mieć nadzieję, że gleba szybko rozmarznie i woda zamiast spływać, lub tworzyć zastoiska będzie mogła wsiąknąć i uzupełnić niedobory w głębszych jej warstwach. Obecnie wierzchnia warstwa jest mocno wysycona wodą. Gdy taki stan potrwa dłużej, zagrozi on plantacjom, gdyż z uwagi na niedostateczną ilość powietrza w glebie i nadmiar wody, rośliny mogą ulec uduszeniu.
Jak pokazuje poniższa mapa, gleba na głębokości poniżej 28 cm nie wszędzie jest optymalnie uwilgotniona. Są obszary gdzie jej wilgotność wynosi ok. 35-40% - w Wielkopolsce taka sytuacja występuję na północnych krańcach.
Źródło: IMGW
Teraz, kiedy woda jest dostępna, pomocne są małe zbiorniki retencyjne i oczka wodne, bo w nich można zatrzymać wodę, by później, w razie niedoborów, złagodzić skutki niedostatecznych opadów i spowolnić suszę. Jednak aby taki scenariusz zadziałał, takich zbiorników musi być całkiem sporo. Mówiąc jaśniej, zbiornik czy oczko wodne powinno się znajdować w każdym możliwym miejscu na polu. Wtedy działają one jak system naczyń połączonych i w większym stopniu oddziałują na glebę stwarzając dobre warunki roślinom i oddziałują korzystnie na mikroklimat okolicznych pól. Owszem zbiorniki zmniejszają powierzchnię upraw, ale korzyści z jego oddziaływania na pewno zrekompensują mniejszy areał plantacji. To jest jedno z założeń opracowanego przez Wielkopolską Izbę Rolniczą „Wielkopolskiego programu zapobiegania suszy rolniczej”. Małe zbiorniki wodne nie tylko łagodzą skutki niedoborów wody w glebie w krajobrazie rolniczym, ogrywają one również istotną rolę dla bioróżnorodności. Zwykle wokół oczek występuje roślinność zarówno ta niska jak i wysoka, która daje schronienie i zwierzętom i owadom – szczególnie zapylaczom.
Na pewno zimowe opady śniegu i deszczu nieco poprawiły uwilgotnienie gleby. Na tę chwilę obserwujemy również poprawę stanu hydrologicznego. Czy poprawa będzie długotrwała, będzie można zaobserwować w późniejszym czasie. Wszystko zależy od aury: temperatury, opadów.
Opracowanie: M. Ceglarek
Źródło
Wielkopolska Izba Rolnicza
http://www.wir.org.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu NowoczesnaFarma.pl










