W ostatnim czasie coraz wyraźniej widać pogarszającą się sytuację w ochronie rzepaku ozimego w Polsce. Rolnicy sygnalizują rosnące problemy ze zwalczaniem szkodników, a jednocześnie malejącą dostępność skutecznych środków ochrony roślin. Sprawa została podniesiona przez samorząd rolniczy, a odpowiedzi instytucji branżowych (Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin) oraz producentów preparatów (firmy FMC) pokazują, jakie są realne możliwości działania.
Mniej substancji – większe problemy w polu
Ograniczanie liczby substancji czynnych dostępnych w Unii Europejskiej powoduje, że rolnicy mają coraz mniej narzędzi do ochrony upraw. W praktyce oznacza to spadek skuteczności ochrony, szczególnie jesienią, gdy rzepak jest najbardziej narażony na ataki szkodników glebowych i nalistnych, takich jak larwy chowaczy.
Dotychczasowe metody ochrony nalistnej często zawodzą – albo ze względu na warunki pogodowe, albo przez spadek skuteczności preparatów. Najbardziej efektywną metodą ochrony młodych roślin pozostaje zaprawianie nasion, które działa precyzyjnie i ogranicza konieczność późniejszych zabiegów.
Neonikotynoidy – zamknięta droga na dziś
W związku z trudną sytuacją pojawiły się postulaty czasowego dopuszczenia do stosowania wycofanych zapraw neonikotynoidowych, które wcześniej były bardzo skuteczne. Jednak aktualne przepisy unijne praktycznie wykluczają taką możliwość.
Wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 2023 roku jednoznacznie wskazuje, że państwa członkowskie nie mogą dopuszczać do stosowania zapraw nasiennych zawierających substancje zakazane na poziomie UE. Dotyczy to właśnie neonikotynoidów. Co ważne, nawet kraje, które wcześniej korzystały z takich odstępstw (np. Czechy), obecnie całkowicie z nich zrezygnowały.
W praktyce oznacza to, że powrót do tej technologii w najbliższym czasie jest bardzo mało prawdopodobny.
Pojawiają się jednak nowe rozwiązania
Mimo ograniczeń prawnych trwają prace nad wprowadzaniem nowych środków ochrony roślin. Jednym z kierunków jest rozszerzenie zastosowania już istniejących preparatów oraz rejestracja nowych substancji czynnych.
Dobrym przykładem jest rozwój produktów z grupy diamidów antranilowych. Znany rolnikom środek Coragen 200 SC (zawierający chlorantraniliprol) jest już stosowany w innych uprawach i pojawiają się działania zmierzające do rozszerzenia jego stosowania również na rzepak.
Równocześnie prowadzone są zaawansowane prace nad nową substancją – cyjanotraniliprolem. Charakteryzuje się ona szerokim spektrum działania i wysoką skutecznością wobec najważniejszych szkodników rzepaku. Stanowi tym samym wartościowe uzupełnienie dostępnych narzędzi ochrony tej uprawy oraz ważny element strategii przeciwdziałania narastającej presji ze strony szkodników. Według informacji producenta, proces rejestracyjny jest już na zaawansowanym etapie i istnieje realna szansa, że nowe rozwiązanie będzie dostępne dla rolników już jesienią 2026 roku.
Opracowanie: Paweł Dopierała
Źródło
Wielkopolska Izba Rolnicza
http://www.wir.org.pl/
Artykuł pochodzi z serwisu NowoczesnaFarma.pl








